Rzeki Podlasia
Jestem entuzjastą łowienia z pontonu. Ze mną zwiedzicie różne ciekawe miejscówki na podlaskich rzekach.
Przełom Listopada i Grudnia. Choć w łapy zimno to rybki i tak grzały atmosferę.
Buro i ponuro. Dla mnie najlepsza pogoda na ryby.
Odpoczynek od spinningu. Dziś bacik i spławik w roli głównej. Rybki brały na połówki kukurydzy.
Kilka godzin fajnego dłubania na rzece przed załamaniem pogody.
Narew w Parku. Na spławik słabo było, ale na spinning za to całkiem nieźle.
Rzeka Narew. Zabawa wędkarska praktycznie przez cały dzień
Czasami rybkom odbija i gryzą też w upał.
Noce chłodne, woda zimniejsza, rybki się ruszyły. Wreszcie
Dobra pogoda to trzeba jechać spróbować szczęścia na rzece.
Trochę ciepła to i rybki takie jakieś bardziej aktywne. Oby tak dalej.
Narew wreszcie okazała litość i pozwoliła złowić trochę rybek.
Spokojnie sobie spływam. Tu rybka taka, tam rybka inna. Jest przyjemnie
Jig Rig i Czeburaszka wolframowa. Dla mnie to metody, które skuszą najbardziej leniwe ryby.
W końcu łowiłem tak jak lubię. I o dziwo coś się zadziało.
Najlepiej brały przy całkowitym zachmurzeniu. Bolonka na dużej rzece.
Pierwsze ryby z rzeki Narew po dłuższej przerwie. Jest dobrze, Narew się budzi
Jak na luty to dałem czadu z rybami. Narew była łaskawa.
Dni coraz dłuższe. Coraz dalej od domu mogę jeździć na ryby. Szukam nowych miejsc na rzece.
Tanta i mały ripper dobrą robotę zrobiły na rzece. Pogoda jak w kwietniu.
Odpoczynek od spinningu. Dziś polowałem na klenie. Nęciłem paćką.
Jak zrobić dobry przypon z drutu tytanowego. Nowe zabawki. Haki, czeburaszki, drut tytanowy
Druga połowa stycznia. Kto by pomyślał, że na rzece brania będą
Dwie noce z mrozem, trzecia bez. Ciepły początek stycznia z rybami na rzece.
Miły wędkarski koniec grudnia na rzece. Ale dzień mi się trafił.
Dwie noce z mrozem. Musiałem pontonem rozbić lód, żeby dopłynąć na miejsce. Opłaciło się
Noc bez mrozu. Pochmurno i bez wiatru. Tylko pływać i łowić.
Łowienie na dwa sposoby. Trochę spinning, trochę kamera podwodna. Trzeba korzystać póki nie ma lodu
Eldorado na starorzeczu. Ale brały. Nie trzeba do Szwecji jechać żeby dobrze połowić.
W nocy mróz. W dzień śnieg. Pogoda nie rozpieszcza, ale płynąć na ryby trzeba
Starorzecze rzeki Biebrzy i nowe zabawki do łowienia. Trochę wietrznie było