40. Finał - Ślub Jekylla (Wedding Reception) - Jekyll & Hyde - Teatr Rozrywki (PL)
Автор: Michał Pawlik
Загружено: 2011-04-09
Просмотров: 4432
Henry Jekyll/ Edward Hyde: Janusz Kruciński
Emma Carew: Alona Szostak
Gabriel John Utterson: Jacenty Jędrusik
Sir Danvers Carew: Andrzej Kowalczyk
Simon Stride: Mirosław Książek
40. Ślub
Po drugiej stronie głównej nawy pojawia się EMMA CAREW, prowadzona przez swego ojca, SIR DANVERSA, który wręcza jej ślubny bukiet. Idzie powoli główną nawą w kierunku JEKYLLA i innych. Goście odwracają głowy, śledząc ją wzrokiem. EMMA dochodzi do ołtarza i wyciąga spod welonu bladą rękę, chwytając wyciągniętą ku niej dłoń JEKYLLA. KAPŁAN rozpoczyna ceremonię ślubu.
KAPŁAN: - Moi najmilsi, zebraliśmy się tutaj w obliczu Boga by połączyć tego mężczyznę i tę kobietę świętym sakramentem małżeństwa... jeśli ktoś zna ważny powód, dla którego nie mogą oni wziąć ślubu, niech przemówi teraz, lub na zawsze zachowa milczenie.
KAPŁAN: - Henry Johnie Albercie Jekyll, czy chcesz pojąć za żonę tę kobietę, Emmę, Alice, Margaret Carew...
JEKYLL wydaje nagle ochrypły okrzyk i zwija się z bólu, odpychając rękę EMMY.
UTTERSON: - Henry, co się stało?
Usiłuje podtrzymać JEKYLLA, ale ten odpycha go i wydaje kolejny rozdzierający okrzyk, a potem opada na kolana.
EMMA: - Henry!
Przyklęka obok JEKYLLA, choć SIR DANVERS usiłuje ją od niego odciągnąć. JEKYLL z szybkością błyskawicy zrywa się na równe nogi i biegnie główną nawą w kierunku widowni. UTTERSON rusza za nim. Weselni goście zastygają na swoich miejscach, obserwując tę scenę.
JEKYLL
Och, co teraz!
Och, nie teraz!
Pomóż, Boże,
bym znieść ból jakoś mógł!
To za chwilę
mnie zabije!
Daj mi siłę
bym walczyć dalej mógł!
Boże! Ratuj!
Niech nikt raczej
nie zobaczy,
bo przecież dziś nasz ślub!
HYDE: - Ach, panie Stride! Mam nadzieję, że śledzi pan bacznie przebieg wydarzeń!
STRIDE głośno chwyta powietrze i cofa się, usiłując zagrodzić drogę EMMIE i SIR DANVERSOWI.
SIR DANVERS: - Na miłość boską, doktorze Jekyll...!
HYDE (Ryczy.): - Nie ma żadnego doktora Jekylla! Jest tylko Edward Hyde!
UTTERSON: - Panie Hyde!
HYDE, nie wypuszczając EMMY, odwraca się i widzi uzbrojonego UTTERSONA.
UTTERSON: - Ona nic panu nie zrobiła! Niech pan pozwoli jej odejść!
HYDE (Wydając kolejny ryk i odtrącając klingę na bok.): - Nikt nie ma prawa tknąć Edwarda HYDE!
(Podchodzi do UTTERSONA jeszcze bliżej.)
HYDE: - Nikt! Bo inaczej przysięgam na Boga że ona umrze!
EMMA: - Henry?... Wiem, że to ty... I wiem, że nigdy byś mnie nie skrzywdził... nigdy!
HYDE wydaje kolejny gardłowy pomruk i przyciąga ją do siebie tak mocno, jakby chciał ją zmiażdżyć. Wszyscy obecni zastygają na swoich miejscach. Po długiej chwili HYDE opuszcza nagle bezwładnie ręce, a EMMA wyrywa się z jego uścisku. Upada na stopniach ołtarza i szlochając zasłania twarz rękami. SIR DANVERS uwalnia się od podtrzymujących go gości i spieszy w stronę córki. Podnosi ją na nogi, a HYDE, wyczerpany i zgarbiony, odwraca się do UTTERSONA.
HYDE (Nie głosem JEKYLLA, ale z jego intonacją.): - John, zrób to teraz, uwolnij mnie, uwolnij nas wszystkich!
UTTERSON rozumie o co mu chodzi i kieruje ostrze w stronę serca swego przyjaciela. Jego ręka drży.
UTTERSON: - Nie mogę!
HYDE błagalnie patrzy mu w oczy, a potem nagle rzuca się na ostrze, wbijając je sobie w serce. Głośno wciąga powietrze i patrzy na UTTERSONA z żałosnym uśmiechem. Większość gości odwraca się z przerażeniem i odrazą. EMMA i SIR DANVERS patrzą na HYDE'A, który z ostrzem w piersiach osuwa się na kolana.
EMMA przyklęka i chwyta JEKYLLA w ramiona. Trzyma go w objęciach przez dłuższą chwilę, a kiedy kładzie jego głowę na swoich kolanach, jest on znowu, nieodwołalnie, niepodzielnie HENRY JEKYLLEM.
JEKYLL: - Emma...
EMMA: - Odpocznij teraz... mój udręczony... ukochany...
Jesteś wolny...
Jesteś przy mnie...
Będziesz zawsze tu...
Cicho szlochając, kołysze go w ramionach jakby był przestraszonym dzieckiem. UTTERSON stoi obok, patrząc na EMMĘ i JEKYLLA. SIR DANVERS podchodzi i staje obok niego. Nikt inny się nie porusza. Słyszymy unoszące się w powietrzu nieziemskie głosy oraz bicie dzwonów.
JEKYLL (Odwraca wykrzywioną twarz w stronę UTTERSONA. Jego oczy nie są już oczami HYDE'A.): - Ojcze...
KONIEC AKTU II
41. „UKŁONY".
42. MUZYKA NA WYJŚCIE.
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео mp4
-
Информация по загрузке: