~Laskowik i Malicki "Polska Polska misja trwa"~
Автор: manhehe
Загружено: 2018-01-31
Просмотров: 144477
Vull version.
TEKST:
Zenon Laskowik:
Gdy służę swej ojczyźnie
Na piaskach pustyni.
Fakt, że na obczyźnie,
Widać są przyczyny.
Krzysztof Kiełpiński:
Na takiej pustyni nie masz co oglądać.
Tylko beduina i jego wielbłąda.
ZL:
Miejscowe kobiety nie dają podniety,
Wszystkie chodzą w chustach
Od stóp, aż po usta.
Refren (wszyscy):
O, maleńka moja,
palmy tu i mierzwy,
Kiedy wrócę z woja,
To kto Ciebie pocieszy?
Brak mi pól zielonych,
Pobielanej chaty.
Jarmarków w kolorze
I cukrowej waty.
KK:
Tu w wojennym stanie są Amerykanie.
My w ramach sojuszu, tak dla animuszu.
ZL:
Szukaliśmy bomby po irackich domach,
Nic nie znaleziono, dziś to rzecz wiadoma.
Refren:
O, maleńka moja,
Dość mam życia w strachu!
Jazdy po wybojach,
Trzasków, w zębach piachu.
Dosyć mam hazardu w polowym kasynie.
Tęsknota za Tobą, nigdy mi nie minie.
KK:
Tutaj Arabowie w ręcznikach na głowie,
Noszą karabiny, których nie widzimy.
ZL:
Ciągle muszę macać spotkanych cywilów,
Czy nie mają w gaciach jakiegoś trotylu.
Refren:
O, maleńka moja,
Brak mi Cię najbardziej!
Zrób coś, bo bez pieszczot
Wymięka Twój twardziel.
Nie mam Twego zdjęcia
w obcisłych porciętach,
Bo piaskowa burza
Wszystko tu zakurza.
KK:
Śpimy wciąż w namiotach,
Na twardych przedmiotach.
Mając wciąż przy sobie
Swego kulomiota.
ZL:
Mówią nam kowboje,
Że my są opoje.
Głoszą te opinie,
Bo po kokainie.
KK:
Czasem myślę sobie,
Że tu jest fatalnie,
Lecz gdy żołd przeliczam
Robi mi się fajnie.
Refren:
O, maleńka moja,
kocham nasze Krewki,
Pustynia w Iraku,
To są nie przelewki.
Tutaj w kawiarence
jasno czeka czujna,
Żeby w porę dojrzeć,
Zbója samobója.
Jacek Federowicz:
Był tu Pan Prezydent,
Chwalił nasz kontyngent.
Obiecał przy żonie
Rychły misji koniec.
Okrzyk był wzniesiony:
"Czołem Panie Dencie!"
A potem poleciał na inne przyjęcie.
Wszyscy:
Jak podały media przez wojskowe łącza,
Zamiast do Berlina, do Nowego Sącza.
Refren:
O, maleńka moja!
Nie trać we mnie wiary!
Za te moje znoje, dostanę dolary.
Może za pół roku, zamieszkamy razem.
Kupimy samochód i domek z garażem.
Będzie grać kapela, przez trzy dni wesela.
Będą oczepiny...
ZL:
No, chyba, że się Rosomak wpie*doli na miny!
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео mp4
-
Информация по загрузке: