W Garwolinie, w Garwolinie ... targ i nie tylko
Автор: Stefan Jerzy Siudalski
Загружено: 2026-01-17
Просмотров: 96
W Garwolinie
W Garwolinie, w Garwolinie
Czas jak Wilga wolno płynie,
A przy młynie, w Garwolinie
Słychać wody szum.
Na zalewie, tam przed młynem
Ryby skryły się w głębinie
A nad nimi wolno płynie
Dzikich kaczek tłum.
W każdą środę w Garwolinie
Czas na targu szybciej płynie
Bo na targu w Garwolinie
Słychać wielki szum.
Kaczki, gęsi i prosiaki.
Zboża, jajka i kurczaki.
Konie, krowy oraz beczki
Nie zabraknie także sieczki.
Siedmiomilowe buty ktoś sprzedaje
Wszystkie naraz aby było taniej.
Bo to wszyscy wiedzą przecież
Że w nich szybciej chodzi się po świecie.
Handel od samego świtu.
Jabłka, gruszki, pomarańcze.
Proszę pana, proszę pana
Na jarmarku ja nie tańczę...
Ktoś kożuchy dziś wystawił.
Ktoś kto sprzedał się zabawił.
Jeden stracił, drugi zyskał,
Oj przedziwne tam ludziska.
Targ ma długą już historię,
Król wszak nadał prawo targów.
Handel w środy i soboty.
Nie ma w te dni w domach roboty.
Jeden kupi, drugi sprzeda,
Gdy przepłaci będzie bieda
A gdy zyska radość wielka,
Może znajdzie się butelka?
Targ jak teatr, targ jak cyrk,
Targ jak dom handlowy wielki,
Plotki, plotki i ploteczki
Z jednej beczki, z drugiej beczki.
Proszę Panią, proszę Pana,
Ja tu dzisiaj już od rana…
Kupić, sprzedać, pooglądać,
Trzeba dziś wszędzie zaglądać.
Gdzie interes jest schowany,
Gdzie plotkami ktoś handluje.
Kto, gdzie umarł, kto wyzdrowiał?
Komu dziś uciekła krowa?
Kto ją złapał? A kto stracił?
Kto się żeni? Gdzie są chrzciny?
Gdzie najtaniej? Gdzie nie warto?
Targ na wszystko ci odpowie .... aby tylko było zdrowie
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео mp4
-
Информация по загрузке: