GCF - Fleeca
Автор: Lexa
Загружено: 2026-01-17
Просмотров: 93
Cztery cienie pod latarnią, noc jebana aż do kości
Bez nazw, bez twarzy, tylko plan i brak litości
Jeden znak na karku, jeden wspólny cel
GCF — albo wyjdziemy, albo piekło nas zje
Noc się leje po ulicach jak benzyna na asfalt
Cztery głowy, jeden plan, cisza głośniejsza niż hałas
Nie pytamy „czy się uda”, tylko „kiedy” i „jak”
Bank Fleeca świeci w oddali — albo hajs, albo piach
Role rozdane zanim padnie pierwszy ruch
Każdy zna swój moment, każdy zna swój punkt
Od myśli do czynów — przekraczamy próg
Drzwi się zamykają, miasto mówi „powodzenia, chuj”
Od planu do realizacji — puls napierdala jak bas
GCF wchodzi w noc, gdy zasypia świat
Nie ma miejsca na błąd, nie ma miejsca na strach
Jedna decyzja — wszystko albo piach
Kable płoną pod palcami, system traci grunt
Kod się sypie linijka po linijce, czuję bunt
Zakładnicy spokojni, tu nie rządzi stres
Zimna krew, chłodna głowa — to nasz jebany test
Niebieskie światła pod bankiem, megafon drze ryj
Słowa ważą więcej niż broń, każde jak nóż i szyk
Wymiana za wymianę, czas spierdala jak dym
Każda sekunda to ryzyko, ale gramy all-in
Od planu do realizacji — puls napierdala jak bas
GCF wchodzi w noc, gdy zasypia świat
Nie ma miejsca na błąd, nie ma miejsca na strach
Jedna decyzja — wszystko albo piach
Drzwi puszczają, miasto łapie krótki wdech
Zakładnicy wolni, my znikamy w pęd
Komoda odpala, silnik ryczy jak wściekły pies
Cisza pęka w sekundę — zaczyna się bieg
Syreny na plecach, helikopter nad
Raz oni są bliżej, raz my gubimy ślad
Mosty, zakręty, ulice bez snu
Ten pościg trwa wieczność, mam chaos w pulsie i łeb jak gruz
Gaz do dechy, noc się łamie na pół
Raz przewaga ich, raz GCF znów
Miasto patrzy, ale nie poda nam rąk
To wojna na sekundy — kto pierwszy jebnie błąd
I nagle cisza pod maską, coś traci rytm
Auto kaszle, gaśnie sen — no kurwa, to zły film
Nie ma już drogi, nie ma gdzie biec
Zostaje stal w dłoniach i jeden krótki wdech
Pierwszy strzał rozcina noc jak błysk
Asfalt zapamięta każdy krzyk
Kurz miesza się z krwią, adrenalina i gniew
GCF nie cofa się — idziemy w pieprzony front
Policja naciera, ale grunt się pali
Ich plan się sypie razem z kolejnymi falami
Plac jest nasz, chwilowo wygrany stres
Lecz zwycięstwo ma cenę — i właśnie ją widać gdzieś
Jeden leży, ciężki oddech, krew na skroni
Syreny gdzieś daleko — los jeszcze dzwoni
Cztery cienie… teraz trzech w mroku drży
GCF znika w nocy — co dalej, nie wie nikt...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео mp4
-
Информация по загрузке: