Adam Asnyk – „Dwa anioły” | Bluesowo-Rockowa interpretacja
Автор: Muza Ai
Загружено: 2025-11-25
Просмотров: 6557
#AdamAsnyk #DwaAnioły #Polskiblues #poezjaśpiewana #poezja #polskapoezja #wiersz #interpretacja #poetyckiblues #muzyka
Bluesowo-rockowa interpretacja niezwykłego wiersza Adama Asnyka „Dwa anioły” – opowieści o świetle i mroku, miłości i cierpieniu, o dwóch siłach, które spotykają się ponad światem, by nieść ludziom ukojenie, nadzieję i przemianę.
W tej wersji tekst unosi się na bluesowo-rockowym pulsie – surowym, głębokim i szczerym.
To muzyczne czytanie podkreśla kontrast między dwoma aniołami: jasnością, która scala serca cierpiące, oraz ciemnością, która chroni przed upadkiem i wiecznym bólem.
Jeżeli ta bluesowa odsłona klasyki polskiej poezji poruszy Twoje emocje, będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz łapkę, komentarz lub subskrypcję – to ogromne wsparcie dla mojego kanału i kolejnych interpretacji poetyckich.
Dziękuję za odsłuch i obecność. 🎶
Jeśli chcesz postawić mi wirtualną kawę i wesprzeć kolejne realizacje — będzie mi bardzo miło. ☕💛 https://buycoffee.to/muzaai
Tekst wiersza:
Dwa anioły spotkały się w locie
Ponad ziemią, wśród błękitnych mórz:
Jeden płynął w purpurze i złocie,
Miał wejrzenie jakby rannych zórz;
Drugi w czarnych aksamitach tonął,
Łez brylantem świecił jego wzrok,
A na głowie wieniec z gwiazd mu płonął
I rozjaśniał nieskończony mrok…
„Wracam z ziemi — rzekł pierwszy z aniołów —
Gdziem w ogrodzie życia kwiaty siał,
Rozdmuchiwał płomienie z popiołów
I przyśpieszał nowy rozkwit ciał.
Tam widziałem, w ciemnej nieszczęść nocy,
Dwóch serc czystych krwawy z losem bój,
Dwojga istot gorzki ból sierocy,
Ich samotny, ciężki życia znój.
Więc zbliżyłem dwie niedole z sobą…
I miłości owiałem je tchem…
A z dwóch smutków, nad dawną żałobą,
Szczęście rajskim wykwitnęło snem!”
„Ja — rzekł drugi w gwiaździstej koronie —
Wracam także z owych ziemskich pól,
Gdzie na chorych sercach kładłem dłonie…
I na zawsze koiłem ich ból.
Tam spotkałem, pomiędzy innemi,
Jedną duszę szlachetną, bez plam —
I kochałem tego syna ziemi,
Co pięknością dorównywał nam.
Lecz dojrzałem, że w żywota męce
Zaczął chwiać się… rdzy dostrzegłem ślad,
I strwożony, wyciągnąłem ręce,
By, padając, nie poplamił szat.
I miłością prowadzony czystą,
Jak najciszej zbliżyłem się doń:
Zarzuciłem zasłonę gwiaździstą
I na sercu położyłem dłoń.
W mych objęciach on teraz bezpieczny,
Bo już władzy nie ma nad nim czas —
I zostanie w swej piękności wiecznej,
Niedotknięty żadną z ziemskich skaz.
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео mp4
-
Информация по загрузке: