GCF - Pacyfik
Автор: Lexa
Загружено: 2026-01-17
Просмотров: 41
Bank Pacyfik błyszczy jak pałac dla elit,
kryształ nad głową, marmur pod podeszwą mych stóp.
Złote barierki, cisza krzyczy jak krzyk,
sześciu z GCF wchodzi, każdy zna swój trik.
To déjà vu, bo pamięć wciąż pali,
poprzedni skok, brat trafiony przez gliniarza w akcji.
Krew na betonie, blizna w historii,
od tamtej pory gramy ostro, bez litości.
Maski na twarz, sekundy ważą jak złoto,
tu nie ma miejsca na strach ani na chaos.
Sejfy pękają, echo niesie huk,
Los Santos wstrzymuje oddech, gdy wchodzimy w ruch.
Bank Pacific świeci, noc przejmujemy my,
GCF na froncie, adrenalina i dym.
Syreny wyją, to znany już schemat,
znowu nas gonią, znowu nas nie mają.
Krok przed nimi, to nasz codzienny los,
oni mają odznaki, my uliczny kod.
Myśleli, że dziś nas zamkną w ramy,
ale ta historia wciąż nie ma ostatniej klamry.
Drzwi lecą z zawiasów, krzyk i komendy,
wpada policja, zero gadki, zero przerwy.
W oczach wściekłość, mają nas dość,
bo GCF znika im sprzed nosa co noc.
Biegniemy po marmurach, szkło sypie się z nieba,
żyrandole drżą, gdy adrenalina dojrzewa.
Wyjście awaryjne, asfalt już zna nasz ślad,
silniki ryczą głośniej niż policyjny rad.
Gaz do dechy, miasto miga jak sen,
radiowozy blisko, czujemy ich tlen.
Nad nami helikopter, reflektor jak nóż,
chcą zamknąć tę historię, my zmieniamy kurs.
Bank Pacific świeci, noc przejmujemy my,
GCF w ucieczce, benzyna i gniew.
Syreny wyją, helikopter w tle,
znów jesteśmy celem, znów nie łapią nas, nie.
Krok przed nimi, to nasz codzienny los,
oni mają procedury, my uliczny głos.
Myśleli, że dziś nas zamkną w ramy,
ale ta historia wciąż nie ma ostatniej klamry.
Zakret za zakrętem, sekunda jak sąd,
jeden fałszywy ruch i wszystko idzie stąd.
Krzyk w radiu, kajdanki, zimny beton,
jednego z nas biorą, Mission Row to meta.
Na jego widok pięści zaciska gniew,
rude włosy na wietrze, oczy twarde jak szkło.
Milczy, ale wie, że tej nocy ta historia jeszcze nie skończy się źle.
Reszta znika w mroku, serce bije w takt,
bez słów, bo przysięga wisi ciężej niż strach.
GCF pamięta, nie zostawia swoich,
to nie koniec tej drogi — to dopiero początek wojny.
Mission Row świeci na mapie jak punkt zapalny,
cisza przed burzą, każdy ruch kalkulowany.
Jednego zamknęli, jutro ruszy konwój,
a my znamy trasy, czas, każdy ich wybór.
Silniki już czekają, broń zimna jak stal,
to nie jest pytanie, to zapisany plan.
Jeśli myślą, że brat dojedzie za kraty,
to nie znają GCF…
ta droga może się dla nich urwać w połowie trasy.
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео mp4
-
Информация по загрузке: